Borowa, powrót przez Kosodrzewiny i Bedoń

To w zasadzie przejazd "techniczny" mający na celu sprawdzenie stanu budowy domu. Ale 50 km pykło, a poza tym, z perspektywy czasu patrząc, wciąż uczyłem się tego roweru. Do Borowej przez ulicę Jędrzejowską i lasek pod Wiśniową Górą. Tu jednak trochę się pogubiłem i wyjechałem nie tam gdzie trzeba. Z powrotem droga przy torach, z dala od ruchliwej Rokicińskiej, wybitnie nie nadaje się na rower szosowy. Jednak od ulicy Brzezińskiej w Andrespolu wydaje się być w miarę przyjazna. Jeśli jedziemy od strony Łodzi mamy potem do wyboru: albo skręcamy w asfalt i jedziemy w stronę Andrespola albo lecimy prosto wąską ścieżką. Kiedyś jechałem nią na góralu i znając tą drogę jakoś wtedy jeszcze nie byłem przekonany że dam spokojnie radę na przełaju. Teraz wiem, że było to zdecydowanie błędne przekonanie, czego dowiodłem kilka miesięcy później. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Komentarze

Popularne posty