Nawałka, za i przeciw

Przeczytałem w PS wywiad z kandydatem na selekcjonera naszych orłów, Adamem Nawałką. I na jego podstawie postanowiłem rozważyć jego kandydaturę. A co, nie wolno mi? W końcu w Polsce jest nie tylko 38 mln trenerów, ale także szefów PZPN. Zastanówmy się więc czy Nawałka nadaje się na trenera repry.

No właśnie, w zasadzie już w czwartej odpowiedzi na pytanie, gdy podaje przykład tego, czego nauczył się pracując z Beenhakkerem, kręci na siebie bata. Jak dla mnie jasno z tego wynika, że trenerem powinien być ktoś pokroju Leo, a najlepiej on sam. I wcale nie wiem, czy nie byłby to dobry pomysł.

Idźmy jednak dalej. Gościu kocha włoską piłkę. Co to może oznaczać dla reprezentacji? Hmm, mam nadzieję, że nie bezwarunkowe powoływanie Salamona, w którego talent wierzę ale on po prostu od roku nie gra w meczach o stawkę. No nie licząc repry.

nawałka


"Odkrył" Milika...piszę "odkrył" bo jak dla mnie gościu jest zupełnie przeciętny tak samo jak Sobiech. W ich przypadku, tak samo zresztą jak Stępińskiego najwięcej pochwał i słów uznania należy się menedżerom, którzy opchnęli ich jakimś cudem Niemcom. A ten się podnieca Milikiem, który wyjechał z kraju po jednym w miarę udanym sezonie, Milikiem który w 38 spotkaniach w barwach zabrzan strzelił 11 bramek i wyjechał do reichu...żart jakiś? I żeby nie było, cała wspomniana trójka gra słabiutko o ile w ogóle gra, w Niemczech.

Z drugiej strony może to dobrze, że Nawałka stawia na takich kopaczy, może to jest metoda? Ukraina nie ma raczej piłkarza pokroju Błaszczykowskiego, czy Lewandowskiego. To zgrany kolektyw przeciętnych w zasadzie grajków. A kto ma szanse na mundial? No nie my.

Pod koniec jednak Pan Nawałka mówi o potrzebie czasu na budowę drużyny. No właśnie, i znów mam obawy. Po prostu są trenerzy typowo klubowi, stworzeni do prowadzenia reprezentacji oraz ci, nieliczni, którzy dadzą sobie radę wszędzie. Po tej wypowiedzi obawiam się, że Nawałka to typ pierwszy, jakże podobny do Smudy, który gdy ma czas popracować z i nad piłkarzami potrafi z nich zrobić ekipę. Tylko potrzebuje pracować z nimi pięć dni w tygodniu przez miesiąc bądź nawet kilka. A w reprezentacji nie ma na to miejsca.

Ostatecznie nie sądzę żeby Nawałka sprawdził się w roli selekcjonera choć oczywiście mogę się mylić. W chwili obecnej najlepiej by było gdyby faktycznie wrócił Leo. Albo niech Boniek uruchomi swoje znajomości i wykopie nam spod ziemi drugiego Lagerbäcka. Choć chyba nawet on ma łatwiej niż trener Polski. Aż trzech napastników islandzkich znajduje się w pierwszej piątce strzelców Eredivisie. Sprawdźcie dorobek Milika, Sobiecha i Stępińskiego...Lewandowski to inna historia.

Komentarze

Popularne posty