Piękny dzień w Tromso :)
Wczoraj był naprawdę super dzień i to z kilku względów ale o tym później. Wjechaliśmy kolejką na górę znajdującą się na półwyspie po drugiej stronie morza (Tromso leży na wyspie). Wreszcie nie padało, były chmury ale to dodawało uroku widokom. Po wjeździe okazało się coś, czego nie było widać z wyspy...jest ona w porównaniu z innymi wyspami w okolicy oraz stałym lądem dośc płaska. Chodząc po niej w życiu bym się tego nie spodziewał. Góry są niby niskie (max 1100) ale za to poziom morza jest tuż tuż przez co wyglądają jak Alpy. Tam gdzie wjechaliśmy można było, co uczyniliśmy, przespacerować się grzbiecikiem i zdobyć kolejne 240 metrów wysokości (kolejka wjeżdża na ok. 400). Widoki super, górki także. Sam grzbiet do złudzenia przypomina nasze połoniny.
Najlepiej będzie obejrzeć zdjęcia :).
Po zjechaniu z góry poszliśmy zwiedzić browar. Wypiliśmy po jednym trunku, w sklepie nabyliśmy jeszcze kilka i...starałem się obejrzeć Derby Łodzi w necie, ale sieć była za słaba. Siedziałem więc wpatrzony w relacje (tak, tak, liczba mnoga) tekstowe. I..kolejny powód do radości!ŁKS rządzi w Łodzi! Przynajmniej na pół roku. Oby mecz ten przyspieszył marsz Nowej Generacji w dobrym kierunku!
Za Łódź! Za ŁKS!
Najlepiej będzie obejrzeć zdjęcia :).
Po zjechaniu z góry poszliśmy zwiedzić browar. Wypiliśmy po jednym trunku, w sklepie nabyliśmy jeszcze kilka i...starałem się obejrzeć Derby Łodzi w necie, ale sieć była za słaba. Siedziałem więc wpatrzony w relacje (tak, tak, liczba mnoga) tekstowe. I..kolejny powód do radości!ŁKS rządzi w Łodzi! Przynajmniej na pół roku. Oby mecz ten przyspieszył marsz Nowej Generacji w dobrym kierunku!
Za Łódź! Za ŁKS!
Komentarze