Netflix w Polsce
Biorąc pod uwagę, że podobne ceny są dla państw Europy Zachodniej to jednak dla przeciętnego Kowalskiego będzie to spora kwota.
Dodatkowo, póki co, bardzo mało z dostępnych propozycji jest w polskiej wersji językowej, czy to z lektorem, czy też z napisami. A wątpię żeby przeciętny rodak miał ochotę oglądać filmy po angielsku. Do tego dla wielu (nie dla mnie) problemem będzie brak sztandarowej produkcji Netflixa czyli 'House of cards'.
Ponieważ jednak pierwszy miesiąc można korzystać z Netflixa za darmo, postanowiłem spróbować. Na początek wytypowałem 10 seriali, które sądzę, że mogą być dobre. Przy czym dwa z nich znałem, a liczba 10 jest zupełnie przypadkowa. Gdybym uznał, że dobrych seriali jest 20, byłoby 20. Aha, postanowiłem też ograniczyć się do tych, które są w polskiej wersji językowej.
No i co my tu mamy, na początek dwa, które znałem, a które lubię:
- Black Mirror
- Orange is the new black
I kolejnych osiem, które zamierzam obejrzeć:
- Jessica Jones
- Penny Dreadful
- How to get away with murder
- Jane the virgin
- Grace & Frankie
- Peaky Blinders
- Hemlock Grove
- Ray Donovan
Zaczęliśmy z żoną od tego ostatniego. I jeśli reszta będzie tak samo dobra, to...będzie nam szkoda, że usługa jest tak droga albo znajdziemy jakiegoś wspólnika by podzielić koszty (w końcu można oglądać na dwóch urządzeniach).
Ray Donovan to naprawdę kawał dobrego kina z niesztampową fabułą, wyraźnymi postaciami i ciekawą akcją. Pozwala spojrzeć na Hollywood z innej strony. I na tym poprzestanę, żeby nie psuć zabawy.
Póki co brniemy przez pierwszy sezon, zobaczymy co dalej i jak zaprezentują się pozostałe seriale.
Komentarze
U mojego męża w pracy też wszyscy są "podjarani" platformą.
Nawiasem: Orange is the new black nie przekonuje mnie... przez książkę. I raczej unikam bliskich kontaktów z tym serialem.