Czytelnictwo według FB

Wraz z nastaniem nowego roku na facebook'u pojawiły się przeróżne wyzwania, w których można wziąć udział. I może to nawet dobry pomysł. Publicznie deklarujesz, że na przykład, rzucisz palenie. To powinno zadziałać mobilizująco, więc czemu nie.

Jest też jednak jedno wyzwanie, które mnie nieco zaskoczyło, a nazywa się "Przeczytam 52 książki w 2016 roku". Nie wiem, czy współczuć, czy zazdrościć tym, którzy rzucili sobie takie wyzwanie. Ok, rozumiem, że czytelnictwo w Polsce kuleje i autor tego genialnego pomysłu chciał jakoś temu zaradzić. Ale nie wierzę, że ktoś kto nie czyta nagle rzuci się na głęboką wodę i "łyknie" 52 tytuły w ciągu roku. To tak, jakby ktoś nie biegał od 20 lat i postanowił w 2016 przebiec 10 maratonów. Bitch please.

No ale dobra, wielu śmiałków się znalazło, choć zapewne są raczej wytrawnymi czytelnikami, a nie początkującymi bibliofilami. I tym to ja już współczuję. Naprawdę. Co to za czytanie "na akord", czemu ma to w ogóle służyć? A tak w ogóle, to jakie to mają być książki? Harlequin'y? Rozprawy filozoficzne? Ile stron powinny zawierać? Pięćset? Sto?

Dla mnie to jakaś totalna bzdura. Czytam niemal codziennie (myślę, że na 365 dni w roku, spokojnie coś koło 320 spędzam z książką) ale robię to dla przyjemności. I nigdy nie przyszłoby mi do głowy by bić w ten sposób jakieś rekordy. Ba, delektuję się książkami. W ogóle jakieś techniki szybkiego czytania są nie dla mnie. Ja tam lubię guzdrać się z książką. Odpoczywam czytając. Nie wspomnę już o tym, że niektóre książki, nie są stworzone by przez nie "przelecieć".

Zresztą w obliczu wspomnianego wyzwania, to ja nawet nie miałbym szans najmniejszych. W zeszłym roku przeczytałem może z 12, może 15 książek. Mało? Może. Mnie wystarczy. A w tym roku będzie....jak ma być, czyli tak akurat. Ważniejsze jest dla mnie, że czytam prawie codziennie, najczęściej przed snem, choćby 10 minut, kilka stron. Pewnie dlatego nie ma tych książek zbyt wiele. I co z tego, się pytam.

 

Komentarze

Hosting pisze…
Badanie ujawnia tez to, co wydaje sie byc dosc oczywiste czytanie jest praktyka spoleczna, ktora nabywamy przebywajac w oczytanym srodowisku i dziedziczymy, nawyk czytelniczy najczesciej ksztaltuje sie w domu, gdzie czytelnictwo stoi na wysokim poziomie.

Popularne posty