Spostrzeżenia rodzica #3 - zmiana czasu

Od razu na wstępie zaznaczę, żeby nie było wątpliwości: jestem totalnym przeciwnikiem zmiany czasu! Nie ma w tym żadnego ekonomicznego, społecznego czy medycznego uzasadnienia.

No ale od teraz zmiana czasu ma dla mnie jeszcze jeden wymiar....no bo jak wytłumaczyć dziecku, że raz na ~1/2 roku musi zmieniać swoje przyzwyczajenia? I tak przez najbliższe kilka lat, bo liczę że w pewnym momencie dziecko łatwiej przyjmie te idiotyczne odgórne dyrektywy.

Akurat zmiana czasu, która się dokonała ostatniej nocy dla nas jest jednorazowo dobra. Nasz 7 tygodniowa (dokładnie dziś kończy 7 tygodni) córka chodzi(ła) spać zdecydowanie za późno. Także jesteśmy niby godzinę "do przodu". Ale i tak wolałbym żeby zmiany czasu nie było. Bo co mi z tego, że od dzisiaj będzie chodziła spać godzinę wcześniej, skoro za 1/2 roku czeka mnie większe wyzwanie...przekonać około 9 miesięczne dziecko by poszło spać faktycznie godzinę wcześniej niż zwykle.

Komentarze

Popularne posty