Powrót do biegania

Po wakacyjnej dyspensie czas się wziąć za siebie. Dziś miałem nawet wykonać trening z pewnego planu treningowego...6x bieg przez 30 sek. na zmianę z 4:30 marszu....znudziłem się po pierwszej serii :p. Jednak 30 sek. biegu to dla takiego dziarskiego dziadka jak ja troszkę za mało ;).

Jak na całkiem długą przerwę suto zakrapianą alkoholem nie było chyba źle. Ale na razie wrzuciłem na luz jeśli chodzi o pulsometr czy GPS. Stawiam póki co na samą radość z biegania. Czyli rozgrzewka, bieganko, wystudzenie organizmu. Noo, może GPS się włączy następnym razem bo chyba nie będę na razie cudował z interwałami, przy których tracking nie ma sensu..

Komentarze

Popularne posty