Wku.wienie wzrasta...
Wczoraj trochę szwendałem się w okolicach Galerki, gdyż auto (przedstawie nowy nabytek jak porobię jakieś foty) miało wymieniane opony na zimę, olej itp.. Gdy już wracałem do warsztatu, zaczepiła mnie na Piotrkowskiej zadbana, skromna staruszka i ze łzami w oczach poprosiła o pieniądze na leki...Widać było jakie jest to dla niej krępujące, widać też było, że ta Pani naprawdę nie ma na leki. Dałem Jej wszystkie pieniądze jakie miałem, jakieś 4 złote :(. Nie pomyślałem niestety tak od razu, żeby poza tymi pieniędzmi pójść z tą Panią do apteki i wykupić Jej te leki :(..
A za tydzień wybory, mam ochotę skuć mordę jakiegoś polityka...
A za tydzień wybory, mam ochotę skuć mordę jakiegoś polityka...
Komentarze
A obecne podatki są na tyle wysokie, że powinny spokojnie wystarczyć. Ale lwia część idzie na rzeczy zupełnie niepotrzebne...