Wku.wienie wzrasta...

Wczoraj trochę szwendałem się w okolicach Galerki, gdyż auto (przedstawie nowy nabytek jak porobię jakieś foty) miało wymieniane opony na zimę, olej itp.. Gdy już wracałem do warsztatu, zaczepiła mnie na Piotrkowskiej zadbana, skromna staruszka i ze łzami w oczach poprosiła o pieniądze na leki...Widać było jakie jest to dla niej krępujące, widać też było, że ta Pani naprawdę nie ma na leki. Dałem Jej wszystkie pieniądze jakie miałem, jakieś 4 złote :(. Nie pomyślałem niestety tak od razu, żeby poza tymi pieniędzmi pójść z tą Panią do apteki i wykupić Jej te leki :(..

A za tydzień wybory, mam ochotę skuć mordę jakiegoś polityka...

Komentarze

MW pisze…
Się nie denerwuj. Żeby coś zmienić, podatki dla średniej i wyższej klasy musiałyby elegancko wzrosnąć i sfinansować programy społeczne dla ubogich. Widzisz takie tendencje w klasycznie centro-prawicowej i antypodatkowej Polsce? Bo ja wcale.
poziom pisze…
Się pozwolę sobie z Tobą nie zgodzić..Dla mnie nie ma znaczenia kierunek prowadzonej polityki. Bo nie o to chodzi, żeby 'zabierać bogatym i rozdawać biednym', tylko o to, że jak już państwo okradało za pomocą podatków podatnika, to niech coś od siebie potem mu daje. Gdyby nie było ubezpieczeń społecznych, być może ta Pani, odkładała by pieniądze, a może nie i wtedy wyglądałoby to inaczej.
A obecne podatki są na tyle wysokie, że powinny spokojnie wystarczyć. Ale lwia część idzie na rzeczy zupełnie niepotrzebne...

Popularne posty