Transport zrównoważony....

Dziś wizytowałem Stolicę. Jako, że zaparkować pod dworcem jest ciężko, a w godzinach w jakich jechałem graniczy to z cudem, postanowiłem jechać komunikacją miejską. Sprawdziłem sobie bezpośredni tramwaj, miał być o 8:03. Na przystanek mam mniej niż 10 minut więc...wyszedłem o 7:50. O 7:58 byłem na przystanku. Tramwaj przyjechał o 8:13...ledwo zdążyłem na pociąg. W Wawie jeździłem też tramwajami, punktualnie, bez problemu i taniej...Nie wdając się w szczegóły napisze jeszcze, że w drodze powrotnej było to samo...Nosz K$%$#a Mać!

Ja pierdziele taki transport zrównoważony, po którym pasażer jest niezrównoważony...

Komentarze

Popularne posty