Pracuj, pracuj, zapier...
Też macie tak, że praca pochłania Wam tyle czasu, że już nie macie go zbyt wiele na pozostałą część życia? Ostatnio na zebraniu pisaliśmy (żeby było szybciej)skrótami nasze imiona i nazwiska. I tak, mnie przypadły następujące literki: PPZ. Na co kumpel rozwinął skrót: pracuj, pracuj, zapier...:). Coś w tym jest ;).
Długo mnie nie było na stronach i choć w głowie jak w realu działo się sporo, to sił na opisanie tego już zabrakło. Przede wszystkim na początku roku byłem 6 dni na nartkach w Szklarskiej. Było super, choć zima nie dokazuje (teraz to już w ogóle). Zdjęć za wiele nie ma, bo w ferworze kolejnych zjazdów nie było czasu myśleć o tak prozaicznych sprawach :). Najwięcej fotek jest z jednej z wycieczek samochodowo-pieszych.
Poza tym w styczniu 'rozbawiły' mnie przede wszystkim dwie sprawy: podejście większości osób do (nie)wystąpienia Papieża na Uniwersytecie La Sapienza. Zarówno niektórzy katolicy jak i ateiści wypowadiali się w takim tonie, że ręce opadają. Szczególnie czepiałbym się tych drugich, gdyż mają się za lepszych, tolerancyjnych i wiedzących więcej...zero pokory. A prawda jest taka, że oni zionęli największym brakiem tolerancji, wiedzieli najczęściej mniej niż osoby interesujące się religioznawstwem i przez to, moim zdaniem, pozostawili gorsze wrażenie. Oczywiście nie wszyscy. Moim zdaniem cały ten szum wynika z braku zrozumienia przez ogół tak tęgich umysłów jak fizycy z zacnego uniwerku i bądź co bądź bardzo dobrze wykształcony biskup z Niemiec. Myślę, że naukowcy wypowiadając się nt przyjazdu Papieża, mieli na myśli Josepha Aloisa Ratzingera a nie Biskupa Rzymu. Ale plebs przetłumaczył sobie na swoje i był powód do pieniactwa :). A dzięki internetowi możnabyło się z tego pośmiać i poużalać nad biedaczkami na różnych forach.
Druga sprawa wypłynęła dziś: "Europejski Trybunał Praw Człowieka ukarał Francję za dyskryminację mniejszości seksualnych. Bo pewna francuska lesbijka miała problem z zaadoptowaniem dziecka." Jeszcze trochę i heteroseksualizm będzie uznawany za nienormalny. Ja nie żartuję...rozumiem, tolerancja, ale bez przegięć. Prawda jest taka, że środowiska homoseksualne robią się coraz bardziej agresywne. Póki robią sobie co chcą miezy sobą, ok. Ale nie popadajmy w przesadę. I to właśnie mi się w UE nie podoba..
Długo mnie nie było na stronach i choć w głowie jak w realu działo się sporo, to sił na opisanie tego już zabrakło. Przede wszystkim na początku roku byłem 6 dni na nartkach w Szklarskiej. Było super, choć zima nie dokazuje (teraz to już w ogóle). Zdjęć za wiele nie ma, bo w ferworze kolejnych zjazdów nie było czasu myśleć o tak prozaicznych sprawach :). Najwięcej fotek jest z jednej z wycieczek samochodowo-pieszych.
Poza tym w styczniu 'rozbawiły' mnie przede wszystkim dwie sprawy: podejście większości osób do (nie)wystąpienia Papieża na Uniwersytecie La Sapienza. Zarówno niektórzy katolicy jak i ateiści wypowadiali się w takim tonie, że ręce opadają. Szczególnie czepiałbym się tych drugich, gdyż mają się za lepszych, tolerancyjnych i wiedzących więcej...zero pokory. A prawda jest taka, że oni zionęli największym brakiem tolerancji, wiedzieli najczęściej mniej niż osoby interesujące się religioznawstwem i przez to, moim zdaniem, pozostawili gorsze wrażenie. Oczywiście nie wszyscy. Moim zdaniem cały ten szum wynika z braku zrozumienia przez ogół tak tęgich umysłów jak fizycy z zacnego uniwerku i bądź co bądź bardzo dobrze wykształcony biskup z Niemiec. Myślę, że naukowcy wypowiadając się nt przyjazdu Papieża, mieli na myśli Josepha Aloisa Ratzingera a nie Biskupa Rzymu. Ale plebs przetłumaczył sobie na swoje i był powód do pieniactwa :). A dzięki internetowi możnabyło się z tego pośmiać i poużalać nad biedaczkami na różnych forach.
Druga sprawa wypłynęła dziś: "Europejski Trybunał Praw Człowieka ukarał Francję za dyskryminację mniejszości seksualnych. Bo pewna francuska lesbijka miała problem z zaadoptowaniem dziecka." Jeszcze trochę i heteroseksualizm będzie uznawany za nienormalny. Ja nie żartuję...rozumiem, tolerancja, ale bez przegięć. Prawda jest taka, że środowiska homoseksualne robią się coraz bardziej agresywne. Póki robią sobie co chcą miezy sobą, ok. Ale nie popadajmy w przesadę. I to właśnie mi się w UE nie podoba..
Komentarze