Poniedziałek może być ciekawy i fajny :)

Niby poniedziałki są mało atrakcyjne. Wiadomo: początek tygodnia, do piątku daleko, niczego dobrego do weekendu spodziewać się nie można. A jednak zdarzają się wyjątki. Na przykład ten poniedziałek dla mnie nie był zły, ba był naprawdę ciekawy i fajny. Na początek znalazłem dokładnie takie jakie chciałem buty górskie. Ot, mała rzecz, a cieszy.
Wieczorkiem natomiast znalazłem na gazeta.pl artykuł o sushi. Autor namawia w nim do samodzielnego przygotowywania dań rodem z Japonii. Najpierw więc poszukałem przepisów. Cóż jednak ze zdjęć i opisów, gdy dania się nie widziało :). Ale od czego jest net. Szybko znalazłem bar sushi w Łodzi, potem do auta i już ok 21 zajadaliśmy się nowymi (dla mnie) smakołykami. Osobiście bardzo mi one zasmakowały, a - co istotne - ceny nie są tak zabójcze jak się mówi. My akurat - celem jak największych odkryć kulinarnych - wzięliśmy zestaw 'sushi mix'. Ciekawe smaki (wasabi rządzi), miła atmosfera baru, ciekawy wystrój no i zabawa związana z jedzeniem pałeczkami (nie było tak trudno jak myślałem) spowodowały przyjemne uczucie odprężenia. Czego chcieć więcej?
To jest niewątpliwy plus globalizacji...nie trzeba jechać do Japonii, by choć troszkę jej skosztować :). Sayonara!

Komentarze

Popularne posty