Camerimage

Od kilku lat, w naszym pięknym mieście (Łodzi) odbywa się słynny ponoć już na cały filomwy świat Camerimage. I co z tego - pomyślałem niedawno. Jako łodzianin nie miałem okazji w żaden sposób zetknąć się z tym wydarzeniem. Wszelkie informacje docierały do mnie tylko z telewizji, prasy, internetu. Innymi słowy, mimo iż mieszkam w tym mieście, festiwal ten był mi tak bliski jak mieszkańcom Krakowa, Warszawy czy innego Płocka.
W tym roku to się zmieniło. Okazało się, że organizatorzy (ze wsparciem sponsora-brawa dla DomBanku) przygotowali nie lada gratkę dla zwykłych widzów. Otóż już za 20 pln można było nabyć karnet na dowolnych pięć projekcji festiwalowych puszczanych w kinach Charlie i Silverscreen. Za 80 pln (karnet normalny, ulgowy za 50) można było z kolei kupić karnet na wszystkie projekcje w tychże kinach. Ze względu na pracę, a co za tym idzie ograniczenia czasowe, zdecydowałem się na pierwszą propozycję. Dziś widziałem polski film 'Pora umierać', jutro idę na 'Caravaggio', w czwartek na 'Aleję Gówniarzy', w piątek na...'Beowulf 3d' :), a w sobotę..w sobotę jeszcze nie wiem.
W każdym razie organizatorom należą się duże brawa. Każdy z tych filmów obejrzę za, w sumie, 4 pln, a co ważniejsze: teraz wiem, że Camerimage istnieje! To nie Yeti ;)

Komentarze

Popularne posty