Na marginesie życia
Przeglądając ostatnio zwycięzców konkursu na najlepszy blog trafiłem, między pierdołami o modzie i celebrytach, na naprawdę ciekawą stronę. Autor bloga jest kuratorem sądowym pracującym w jednej z wielu polskich gmin. Opisuje on to, co go spotyka w codziennej pracy, a są to historie, od których często włos się jeży na głowie. Styl w jakim pisze autor nie jest może wysublimowany, zdarzają się też błędy ortograficzne czy interpunkcyjne ale w tym wypadku nadaje to jego opowieściom realizmu, prawdziwości.
Nie są to wesołe historie, choć niektóre napawają optymizmem i kończą się happyendem. Myślę jednak, że nawet te niezbyt wesołe warto czasem przeczytać, żeby uświadomić sobie pod jakim kloszem często żyjemy.
http://margineszycia.blogspot.com/
Nie są to wesołe historie, choć niektóre napawają optymizmem i kończą się happyendem. Myślę jednak, że nawet te niezbyt wesołe warto czasem przeczytać, żeby uświadomić sobie pod jakim kloszem często żyjemy.
http://margineszycia.blogspot.com/
Komentarze